Żółty proszek – Czy z deszczem spadł pył wulkaniczny?

Żółty proszek – Czy z deszczem spadł pył wulkaniczny?

W ciągu ostatnich dni w Warszawie można było zaobserwować na samochodach, liściach drzew, chodnikach cienką warstwę żółtego proszku. Szczerze mówiąc nie widziałem czegoś takiego w takiej ilości nigdy wcześniej. Media zajęte dramatem powodzi nie mają czasu na takie sprawy. Mnie zastanawia, czy nie jest to pył wulkaniczny. Podobno jednym z powodów ulewnych deszczy mógł być właśnie pył z wulkanu Eyjafjoell. Czyli pył ten nadal unosi się, możliwe, że gromadzi się w chmurach i spada z deszczem.
Żółty pył wulkaniczny gres
Tak wygląda osad z pyłu na moim balkonie. Zastanawiam się, czy go nie zbierać :) Podobno pył pozyskiwany z wulkanów w Kolumbii zawiera różne mikro- i makroelementy, takie jak: żelazo, mangan, potas, sód, magnez i wapń, a także jony chloru i sodu, które są w stanie wyeliminować toksyny zawarte w naszej skórze. Nacierałbym się pyłem:)

Z drugiej strony WHO nie bardzo wie, jak pył będzie wpływał na ludzi. Radzą uważać, nosić okulary, a najlepiej gogle. Pożyjemy, zobaczymy.

A może ulewne deszcze oczyszczą atmosferę…

Żółty pył wulkaniczny ulica w Warszawie

4 komentarze

  1. Twórca:) pisze:

    Pytanie tylko, czemu wcześniej tego pyłku nie dało się zaobserwować?
    A na pewno nie w takim natężeniu…

  2. Miś Kolargol pisze:

    Takim pyłkom nie wiele trzeba żeby się przemieszczać:”Pyłek sosny osiąga bardzo wysokie stężenia w atmosferze (do 8 tys. z/m3 w miastach i do 120 tys. z/m3 na terenach podmiejskich, a jeszcze wyższe w lasach sosnowych) (32). Po opadach deszczu w okresie pylenia sosny (maj) na brzegach kałuż widoczny jest żółty osad będący głównie pyłkiem sosny”.(źródło: http://www.alergen.info.pl/pylek_roslin.htm)
    Nie tylko w Warszawie mają ten problem:
    http://podroze.onet.pl/161321,wiadomosci.html