AC/DC Bemowo – Warszawa 27.05.2010, o tym, że idę na koncert dowiedziałem się o godz. 13:00 w dniu koncertu. W sumie nie jest rodzaj muzyki, którego słucham na codzień, ale prosić długo się nie dałem. Dziękówa za zaproszenie, oraz dziękówa za bilety – kolega, który je wywalczył posiada doświadczenia w internetowych bojach z USOS na UW. Jak widać chłopak wyniósł coś ze studiów…

Zaskoczeniem była dla mnie międzynarodowa publiczność, w drodze dało się słyszeć głównie czeski, litewski, estoński. I tu szansa dla Warszawy! Zagranicznych gości przy okazji kolejnych koncertów warto przytrzymać kilka dni.
Publiczność przed występem Gwiazdy Wieczoru rozgrzewał Dżem. Występ AC/DC trudno opisać, był to na pewno wielki show, przy dobrej i co ważne szalonej muzyce. Nie jestem fanem, ale dla tych niezniszczalnych australijskich wariatów warto przyjść
Bardzo duże wrażenie robiły animacje na telebimie, ot przykład początek koncertu:
Koncert był bardzo dobrze zorganizowany, świetnie nagłośniony. Niestety z racji tego, że na było ok. 50 000 osób, nie każdy mógł wystarczająco ostro dojrzeć muzyków, ja tam widziałem

Dopisała publiczność, organizatorzy, fanki pokazujące swoje wdzięki do kamer, reasumując koncert to na pewno duże wydarzenie.

Wychodzących z koncertu witali: reporter TVN24, oraz reporter TVN Warszawa Filip Chajzer. Szkoda mi chłopaków, zamiast pójść na świetny koncert musieli szukać taniej sensacji… w stylu, że 10 000 osób nie weszło do pięciu autobusów…
super koncert !!!!!!!!!!
poszłabym na niego jeszcze raz